Tatry słowackie - szlaki turystyczne

Dolina Jaworowa

Doliną Jaworową przez Lodową Przełęcz do Doliny Zimnej Wody

Przechodząc w poprzek Tatry Wysokie pokonujemy najwyżej położoną przełęcz, przez którą prowadzi znakowany szlak turystyczny. Szlak wymagający pod względem kondycyjnym. Późnym latem trudności niewielkie, wczesnym latem i późną jesienią przy oblodzeniu lub zaleganiu pokrywy śnieżnej należy zachować szczególną ostrożność.
Szlak ten jest bardzo atrakcyjny widokowo, dlatego proponujemy pokonać go wyłącznie przy dobrej widoczności.


Początek i koniec szlaku:
Początek trasy: Jaworzyna Spiska (Tatranská Javorina) – przystanek autobusowy SAD. Koniec trasy: Stary Smokowiec – stacja TEŻ.
Dojazd do Jaworzyny Spiskiej z Zakopanego z dworca autobusowego busem do Łysej Polany, dalej linią autobusową, słowacką SAD lub autobusem linii Strama. Kwaterując na Słowacji dojazd autobusem linii SAD lub kolejką TEŻ.
więcej informacji: rozkład jazdy autobusów www.strama.eu

Przebieg szlaku:
Tatrzańska Jaworzyna – Gałajdowa Polana (Pol’ana pod Muraňom), szlak niebieski – ½ godz., Gałajdowa Polana – Lodowa Przełęcz (Sedielko), szlak zielony – 4 ½ godz., Lodowa Przełęcz – rozdroże szlaków w Lodowej Dolince, szlak zielony – ¾ godz., rozdroże szlaków w Lodowej Dolince – schronisko Téryego (Téryho chata), szlak zielony – ½ godz., schronisko Téryego – schronisko Zamkowskiego (Zamkovskěho chata), szlak zielony – 1 ¼ godz., schronisko Zamkowskiego – Polana Staroleśna (Pol’ana Kamzik), szlak czerwony – ½ godz., Polana Staroleśna – Siodełko (Hrebienok), szlak czerwony – ¼ godz., Siodełko – Stary Smokowiec, szlak zielony – ¾ godz., (można zjechać kolejką szynową).

Czas przejścia bez dojazdów i odpoczynków – 9 ½ godz., 8 ¾ godz. (wariant z kolejką).
Różnica wzniesień – 1362 m.

Zaczynamy w Jaworzynie Spiskiej z przystanku autobusowego SAD.
Kierujemy się do zakola drogi gdzie stoi duża tablica poglądowa TANAP-u i drogowskaz, który informuje nas o tym co nas dzisiaj czeka. Liczby na tablicy mogą przerażać ale my śmiało wkraczamy na szlak. Przez najbliższe 30 minut idziemy szlakiem oznaczonym na zielono i niebiesko. Równolegle do szlaku płynie Jaworowy Potok (Javorinka).

Wygodną drogą jezdną dochodzimy do Gałajdowej Polany (Pol’ana pod Muraňom). Znajduje się tu drewniana wiata i rozdroże szlaków. Niebieski szlak, przez mostek odchodzi w lewo i prowadzi Doliną Zadnich Koperszadów (Zadně Med’odoly) na Przełęcz pod Kopą (Kopskě sedlo). Ukazuje się nam widok na szczyty: Jagnięcy, Lodowy, Kołowy. Jednak największe wrażenie wywiera w tym miejscu widoczny z lewej biały wierzchołek Murania (Tatry Bielskie).
W zależności od ilości czasu jakim dysponujemy, warto udać się tym niebieskim szlakiem do centralnej części polany gdzie urządzono dość oryginalną wystawę geologiczną. Po obejrzeniu wystawy wracamy do rozdroża.
Tu wchodzimy na zielony szlak, który od tego miejsca jest sezonowo zamykany (1.XI-15.VI). 

Idziemy skrajem lasu gdzie prowadzona jest gospodarka leśna, czyli wyręby i zwózki. Ze szlaku po lewej wspaniała panorama na Tatry Bielskie i ich szczyty: Murań, Nowy Wierch, Hawrań (Havran) – najwyższy ich szczyt, Płaczliwa Skała (Ždiarska vidla). Pomału chowa się Jagnięcy Szczyt. Szlak prowadzi wzdłuż potoku, zacieniony teren daje latem ulgę przed słońcem, jesienią można podziwiać całą jej paletę barw.
Po drodze mijamy zarośniętą już polanę Jaworzynka (Javorinka) gdzie kiedyś jak podają przewodniki stały szałasy i gajówki. Po przejściu około – 1 ¼ godz. od rozdroża szlaków dochodzimy do Polany Jaworowej. Otwiera się przed nami wspaniały widok na mury Jaworowych Szczytów, które zamykają górne piętro doliny. Pierwszy kontakt robi wrażenie, tym bardziej, że krok po kroku będziemy coraz bliżej tych skalnych ścian. Idąc dalej przekraczamy Zielony Potok i dochodzimy do podnóży Jaworowych Szczytów.

Od tego miejsca szlak nasz nieco skręca w lewo (południowy – wschód). Wyraźnie zaczyna się wznosić do góry. Warto więc tutaj zrobić sobie przerwę, za nami ponad – 2 ½ godz. marszu a przed nami kolejne – 2 ½ z tym, że bardziej stromo, więc odpoczynek wskazany. Ponadto widoki zachęcają do zdjęć.

Po odpoczynku ruszamy dalej. Nabierając wysokości coraz bardziej ukazuje się nam skalny mur Jaworowych Szczytów. W głębi po prawej zaczyna wyłaniać się Ostry Szczyt (Ostrý stít) i Mały Lodowy Szczyt (Široká veža). Szlak nabiera atrakcyjnych widoków, jest mało uczęszczany nawet w szczycie sezonu letniego, spotyka się tu bardzo mało turystów. Polscy turyści wybierając ten szlak idą odwrotnie, ze Starego Smokowca do Jaworzyny Spiskiej. Jest to możliwe dzięki dogodnemu połączeniu autobusowemu z Zakopanego do Starego Smokowca.
Nie bez powodu o tym wspominamy, bowiem dzięki małemu ruchowi w dolinie można spotkać mieszkańców Tatr, zwłaszcza kozice, można usłyszeć gwizd świstaków, które się nawzajem ostrzegają przed intruzami (turystami) na ich terenie.

Od podnóża Jaworowych Turni, szlak skręca w kierunku południowo – wschodnim. Wyraźnie zaczynamy się wspinać, w chwili wyrównywania oddechu warto się obrócić i oglądać piękne widoki.
Po upływie – 3 ½ godz. stajemy na wysokim progu, z którego otwiera się widok na jakże pięknie i malowniczo położony staw. U samych podnóży Jaworowych Szczytów znajduje się Żabi Staw Jaworowy (Žabie pleso Javorově). Staw położony na wysokości 1886 m n.p.m. jest systematycznie zasypywany piargami. Proponujemy zrobić sobie tu postój na odpoczynek i spojrzeć na potężne, pionowe ściany Jaworowych Szczytów. Mierzące 400 m wysokości stanowią wyzwanie dla taterników.
Warto w tym miejscu wspomnieć fakt jaki miał miejsce w 1910 roku dokładnie 6 sierpnia. W ścianie Małego Jaworowego Szczytu w czasie akcji ratunkowej TOPR-u, pod przewodnictwem Mariusza Zaruskiego, która miała na celu udzielenie pomocy rannemu taternikowi, Stanisławowi Szulakiewiczowi, zginął niosący mu pomoc król tatrzańskich przewodników jak o nim mówiono – Klemens Bachleda „Klimek”. Można o tym wydarzeniu przeczytać m.in. we wspaniałej książce Wawżyńca Żuławskiego „Tragedie Tatrzańskie”. W 1911 roku umieszczono w tym miejscu tablicę pamiątkowa ku jego czci, która obecnie znajduje się na Symbolicznym Cmentarzu Ofiar Gór u podnóża Osterwy, niedaleko Popradzkiego Stawu.

Po odpoczynku i chwili zadumy pniemy się dalej w górę. Szlak jest wymagający.
W dowód uznania za włożony wysiłek rosną wrażenia krajoznawcze. Z prawej strony mamy Ostry Szczyt i Mały Lodowy, a z lewej masyw Lodowego Szczytu z Kopą Lodową. Jesteśmy w górnej części doliny, która w tym miejscu nosi nazwę Zadniej Doliny Jaworowej.
I znów przytoczymy fakt z przeszłości, tym razem z sierpnia 1925 roku. Na szlaku w tym rejonie rozegrał się chyba najbardziej zagadkowy wypadek, który w kronikach jest znany jako tragedia Kaszniców. Do dziś, pomimo przeprowadzenia w ówczesnym czasie sekcji zwłok, z niewyjaśnionych przyczyn, nagle, w ciągu kwadransa zmarli na szlaku Kasznica-ojciec, Kasznica-syn oraz towarzyszący im taternik Wasserberger. Tragedię przeżyła pani Kasznicowa, która spędziła przy zwłokach dzień i dwie noce, po czym zeszła do Zakopanego i zaalarmowała Mariusza Zaruskiego – ówczesnego naczelnika TOPR-u. Więcej o tej zagadkowej tragedii tatrzańskiej można przeczytać we wspomnianej książce Wawżyńca Żuławskiego. Jak widać Dolina Jaworowa znana jest nie tylko ze wspaniałych krajobrazów, była również była świadkiem tragedii.

Końcowy odcinek szlaku to strome podejście po piarżystym zboczu, którym wychodzimy na przełęcz. Za nami 5 godzin marszu. Jesteśmy na Lodowej Przełęczy (Sedielko) – 2372 m n.p.m., najwyżej położonej przełęczy, przez którą prowadzi szlak turystyczny – HURRA!

Z Lodowej Przełęczy roztacza się przepiękny widok. Na północy w głębi widać naszą „Orlą Perć” od Świnicy po masyw Wołoszyna. Ponadto Rysy, Niźne Rysy, Wysoką a na pierwszym planie, po lewej imponujące, pionowe ściany Jaworowych Szczytów. Widok na południe to wgląd do Dolinki Lodowej i jej otoczenia. Ale najbardziej imponująco prezentuje się po lewej Łomnica i Durny Szczyt. Na Łomnicy można dostrzec kopułę obserwatorium oraz nowy, śmiało wypuszczony pomost w otchłań, z którego można podziwiać panoramę ze szczytu.
Warto w tym miejscu wspomnieć o śmiałych planach, które zrodziły się wśród pasjonatów Tatr, a mianowicie o planowanej budowie na wzór alpejskiej via ferraty, szlaku turystycznego z Lodowej Przełęczy na Mały Lodowy Szczyt i dalej na Czerwona Ławkę (Prečne sedlo). Niestety jak do tej pory skończyło się na planach, a nawet więcej, mówi się już o tatrzańskiej via ferracie, której nie ma. Więcej można przeczytać w kwartalniku „Tatry” nr 3(45) i 4(46) z 2013 roku, zachęcamy do lektury.

Z Lodowej Przełęczy schodzimy do Lodowej Dolinki, na dnie której znajduje się Lodowy Staw. Zejście z przełęczy jest najtrudniejszym odcinkiem na szlaku. Stromy piarg został umocniony i ułożony w zakosy, „podparte” specjalnymi żerdziami, które mają za zadanie jego utrzymanie. Dawniej szlak w tym miejscu był tak zdegradowany, że trudno było się zorientować jak prowadzi, zdarzały się przypadki strącania kamieni przez turystów co zagrażało ich bezpieczeństwu. Stąd jego odnowa i rekonstrukcja. Prace te miały również na celu lepszy (bezpieczniejszy) dostęp do przełęczy w aspekcie przyszłej, wspomnianej tu via ferraty. Ciąg łańcuchów zapewnia dodatkowo bezpieczne zejście po stromym piargu.
Późnym latem, przy suchej skale nie ma większych problemów z zejściem, czy podejściem. Natomiast, kiedy jest mokro i ślisko a w żlebie zalega pokrywa śnieżna trzeba bardzo uważać !
Po opuszczeniu łańcuchów możemy się przyjrzeć otoczeniu Lodowej Dolinki. Z prawej strony (zachodnia), widać Żółty Szczyt (Žltá veža), Sokolą Turnię (Sokolia veža) oraz Pośrednią Grań (Prostrednỳ hrot). Z lewej strony (wschodnia) prezentuje się Łomnica, Łomnicka Grań oraz Durny Szczyt (Pyšnỳ štit).
Po zejściu zakosami w dół dochodzimy do Lodowego Stawu, (Modrě pleso), który jest położony na wysokości 2157 m n.p.m. i warto wiedzieć, jest najwyżej położonym ze wszystkich stałych jezior tatrzańskich. Jego powierzchnia wynosi 0,4 ha i głębokość 4,5 m. Przy słonecznej i bezwietrznej pogodzie w lustrze wody przyglądają się otaczające szczyty. 

My schodzimy dalej w dół, mając po prawej wciąż majestatyczne szczyty. Po 30 – 45 minut od przełęczy dojdziemy do rozdroża szlaków pod Lodową Przełęczą. Znajduje się tu drogowskaz z tablicą informacyjną. W prawo (na zachód) prowadzi stąd żółty szlak na Czerwoną Ławkę (Preiečne sedlo) – 2352 m n.p.m., przez którą można przejść z Doliny Zimnej Wody (Malá Studená dolin) do Doliny Staroleśnej (Vel’ká Studená dolina). Jest to najtrudniejszy szlak turystyczny po słowackiej stronie Tatr, jest to tzw. „Ostrawska Perć”, który do września 2013 roku był wyłącznie jednokierunkowy, stąd właśnie się zaczynał. Od września 2013 roku, dzięki dodatkowym ubezpieczeniom – łańcuchy, można nim przechodzić w obie strony.

My kierujemy się dalej za znakami zielonymi, w lewo w kierunku wschodnim. Za nami otwiera się widok na Czerwona Ławkę, widać przebieg szlaku, można dostrzec turystów na ścianie Małego Lodowego Szczytu. Idąc dalej, zwłaszcza po raz pierwszy tym szlakiem nie mamy świadomości tego co za chwilę ujrzymy. Przed nami otwiera się w dole Dolina Pięciu Stawów Spiskich (Kotlina Piatich spišskỳch plies) z jej wspaniałym i majestatycznym otoczeniem. Dolina ta stanowi górne piętro Doliny Zimnej Wody.

Pierwszy kontakt z tą doliną i malowniczo położonymi stawami robi niesamowite wrażenie. Zatrzymujemy się, aparat sam ciśnie się do ręki, ale pamiętajmy o bezpieczeństwie, wciąż jesteśmy wysoko, przed nami jeszcze kawał drogi w dół. Podczas robienia zdjęć jedno oko na cel – góry i osoby, drugim obserwujemy czy stoimy w bezpiecznym miejscu.
Wrażenie stąd robią szczyty, Łomnicy z widoczną kopułą i platformą widokową, Łomnicka Grań, Durny Szczyt, Mały Durny Szczyt, Baranie Rogi i Barania Przełęcz. Dawniej przez Baranią Przełęcz (Baranie sedlo) – 2393 m n.p.m., prowadził szlak turystyczny, którym można było przejść do Doliny Kieżmarskiej do schroniska nad Zielonym Stawem Kiezmarskim.
>>>więcej informacji, zakładka: „Tatry Słowackie – Schroniska”, Schronisko nad Zielonym Stawem Kiezmarskim

Obecnie przejście tym szlakiem dozwolone jest tylko z uprawnionym przewodnikiem i oczywiście za stosowną opłatą. Widać wyraźnie przebieg szlaku, można dojrzeć na nim turystów.
Przed nami jeszcze jeden, krótki odcinek, próg skalny ubezpieczony łańcuchem i schodzimy nad brzeg jednego ze stawów w dolinie, nad Pośredni Staw Spiski.

Otoczenie doliny to nic innego jak wyjątkowy kawał tatrzańskiej, skalnej urody. Na wschodzie wciąż dominują Łomnica, Durny Szczyt i Baranie Rogi. Widać również Lodowy Szczyt, chociaż nie jest stąd tak atrakcyjny jak od zachodniej strony. Są też inne turnie, ale darujemy sobie ich opis gdyż i tak ich nie zapamiętamy, skupmy się na tych głównych, posiadających swój charakterystyczny wygląd.
Kiedy już nacieszymy się widokami i panoramą otoczenia doliny udajemy się na zasłużony odpoczynek do Schroniska Téryego (Téryho chata), które wśród taterników i stałych bywalców Tatr nazywane jest Terinką.
>>>więcej informacji, zakładka: „Tatry Słowackie – Schroniska”, Schronisko Téryego

Na uwagę zasługuje fakt, że schronisko położone jest na wysokości 2015 m n.p.m. a tym samym należy do najwyżej położonych schronisk tatrzańskich, które jest czynne przez cały rok. Malowniczo położone stanowi dla niektórych turystów cel sam w sobie, a dla taterników punkt wypadowy na okoliczne ściany. Ponad schroniskiem górują: Pośrednia Grań, Mała Pośrednia Grań i Żółty Szczyt.

Po odpoczynku w schronisku udajemy się dalej za znakami zielonymi w dół, kierunek Hrebienok (Siodełko) i Stary Smokowiec. Przed nami jeszcze – 2 ¾ godz. do zakończenia tury.
Początkowo schodzimy zakosami w dół dość szybko tracąc wysokość. Po prawej stronie towarzyszy nam widok na Żółtą Ścianę (Žlta stena), która swoją nazwę zawdzięcza porostom w barwach żółtych. Ale nie porosty wyróżniają tą ścianę, a jej strzelistość i pochyłość. Ściana ta jest rajem dla taterników, bowiem przecinają ją drogi taternickie o najwyższym stopniu trudności w całych Tatrach.
Otwiera się nam panorama na Dolinę Zimnej Wody, zwłaszcza jej dolne piętro, widać cały przebieg szlaku, którym będziemy schodzić, stąd wydaje się strasznie daleki. Po pokonaniu kolejnego progu skalnego, zwanego ścianą stawiarską – Złote Spady, mamy okazję podziwiać piękną siklawę, która szumiąc spływa po skałach. Jest to Złota Siklawa, wodospad na potoku Zimna Woda, spadający ze skalnego progu pod kątem 45°. Na szlaku możemy spotkać tatrzańskiego tragarza – nosicza.
>>>więcej informacji, zakładka: „Tatry Słowackie – Ważne informacje”, Tatrzańscy tragarze

Dalej szlak biegnie szybko zakosami w dół, nawet się nie obejrzymy jak znajdziemy się na dole doliny. Po – 1 ¼ godz. od wyjścia z Téryho chata, dojdziemy do kolejnego schroniska Zamkovského chata.
Zaraz za schroniskiem – 2 min marszu nasz zielony szlak łączy się z lewej strony ze szlakiem czerwonym, który stanowi część „Tatrzańskiej Magistrali”. Za znakami czerwonymi kierujemy się w dół (prosto). Po drodze przechodzimy po dość śmiało zawieszonym moście nad Zimną Wodą, z którego po prawej stronie podziwiamy Wielki, Olbrzymi Wodospad, (Obrovský vodopád). Dalej po skałach gdzie trzeba patrzeć pod nogi by nie zahaczyć o nierówności dochodzimy do rozdroża szlaków na Staroleśnej Polanie (Pol’ana Kamzik). Przechodząc mamy wokół siebie przygnębiający obraz, powalonych, suchych drzew, pozostałość po Wielkiej Kalamicie z XI 2004 roku.
Z polany jeszcze 15 minut marszu i stajemy na Hrebienoku (Siodełko), gdzie w zasadzie kończymy szlak. Pozostaje nam jeszcze zejście do Starego Smokowca, szlak zielony – ¾ godz. lub zjazd kolejką szynową.
Wybór jak zwykle należy do Was.

Po zejściu do Starego Smokowca kierujemy się do stacji kolejki TEŻ (węzeł kolejki) lub na pobliski dworzec autobusowy SAD, skąd kursują między innymi autobusy do Polski, np. linia Strama.

Za nami kawał drogi ale zadowolenie pełne!

Materiały źródłowe:
1. Józef Nyka, „Tatry Słowackie – przewodnik” wyd. VII, wyd. Trawers, Latchorzew 2011.
2. „Praktyczny atlas Tatr polskich i słowackich” 1:25 000, wyd. Zakład Kartograficzny Sygnatura, Wydawnictwo Kartograficzne Polkart Anna Siwicka, wyd. I warszawa-Zielona Góra-Zakopane 2005/2006.
3. „Szlaki turystyczne Tatr Słowackich (Tatry Wysokie i Zachodnie)” schematy z podanymi czasami przejścia, opracowanie Janusz Parchimowicz, Andrzej Stachiewicz, wyd. Nefrtyt, Szczecin 1999.
4. „Tatry Wysokie słowackie – przewodnik dla łowców krajobrazów”, wyd. Agencja Wydawnicza WIT, Piwniczna Zdrój 2011.
5. Własne doświadczenia i spostrzeżenia ze szlaku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *