Karkonosze - schroniska

Schronisko “Samotnia”

Schronisko górskie „SAMOTNIA”  im. Waldemara Siemaszki
www.samotnia.com.pl

 

Jest jednym z najstarszych schronisk w Polsce i najsłynniejszym w polskich Karkonoszach. 

Pierwszym budynkiem w rejonie stawu była pasterska buda, o której wspomina się już w 1670 roku. Przypuszcza się, że pierwsi właściciele tej budy utrzymywali się z hodowli kóz, pilnowali hodowli pstrągów w stawie spełniając tym samym wolę ówczesnego właściciela tych ziem – rodziny Schaffgotschów.
W 1866 roku uruchomiono linię kolejową, która połączyła Jelenią Górę z Wrocławiem i Berlinem, co miało wpływ na rozwój ruchu turystycznego. Właściciele bud karkonoskich dostrzegli potrzebę ich rozbudowy. Tak też było w przypadku „Samotni”. Budowa nowego budynku, w dzisiejszym miejscu miała miejsce w 1883 roku. W 1891 roku budynek zmienił właściciela, który kontynuował rozbudowę. Z tego okresu pochodzi symbol schroniska – wieżyczka z dzwonem, który bił na alarm w razie wypadku górskiego. Rozbudowa schroniska zakończyła się w 1905 roku. Kolejna przebudowa, która przybrała dzisiejszy kształt miała miejsce w 1934 roku. Miejsce to musiało być bardzo popularne bo już w 1930 roku na tafli Małego Stawu odbyły się mistrzostwa Niemiec w jeździe szybkiej na lodzie.
Podczas II wojny światowej budynek schroniska nieco podupadł, ale jeszcze w 1945 roku otrzymał nowego gospodarza. W sierpniu 1946 roku gościł tutaj Mieczysław Orłowicz.
W 1949 roku przeprowadzono remont, a pięć lat później obiekt został przejęty przez PTTK. Od 13 czerwca 1966 roku, kiedy kierownictwo nad schroniskiem przejęło pp. Siemaszko, Samotnia przeżyła prawdziwy rozkwit. Stała się jednym z najbardziej nagradzanych schronisk i obiektów turystycznych w kraju. Dzięki ich zapałowi, powstała tu pierwsza w Sudetach biologiczna oczyszczalnia ścieków, zastąpiono ogrzewanie koksowe, olejowym, zorganizowano pierwszą w ówczesnym okresie (1973 rok), samoobsługową narciarnię. Planowano kolejne inwestycje i przebudowy, które jednak zostały ograniczone ze względu na ekspertyzy budowlane. Powstał nawet projekt zamknięcia schroniska i przekształcenia go w muzeum górskie. Na szczęście schronisko przetrwało i służy turystom do dziś.

Schronisko znane jest z wielu inicjatyw podnoszących jego wartość i atrakcyjność. Warto tu wspomnieć o takich jak przeglądy filmów i przeźroczy górskich, zawody płetwonurków w wodach Małego Stawu o „Błękitną Wstęgę Samotni”, czy „Slalom Czekoladowy”, później slalom o „Puchar Samotni”. Dzisiaj niestety plenerowe imprezy są zakazane – przepisy parku narodowego.
10 lutego 1994 roku w wypadku zginął ówczesny współwłaściciel schroniska Waldemar Siemaszko. Ku jego czci Samotnia nosi jego imię, a od 1995 roku władze parku wyraziły zgodę na kultywowanie tradycyjnych zawodów narciarskich im. Waldemara Siemaszki o „Puchar Samotni”.
O tym, że miejsce ma swój niepowtarzalny urok, niech świadczą słowa Edwarda Petraka, znanego krajoznawcy z Austriackiego Towarzystwa Karkonoskiego, który w 1890 roku tak oto pisał „… Widok stawu i jego otoczenia, oglądanego od schroniska – należy do najwspanialszych cudów natury, jakie mogą dać nam góry …”.

W 2013 roku głośnym echem zarówno w środowisku górskim jak również mediach, odbiła się sprawa końca dzierżawy schroniska przez ówczesnych właścicieli, którzy od lat prowadzili schronisko. Niektórzy potentaci finansowi widzieli w przyszłym obiekcie, niekoniecznie w takim kształcie jak obecnie, niezły interes. Nie wyobrażamy sobie aby Samotnia zmieniła swój wizerunek, pisali na łamach różnych czasopism, górskie autorytety oraz zwykli górscy turyści. W Internecie zawrzało, wszyscy, którzy choć raz byli w tym uroczym miejscu stanęli murem za takim kształtem schroniska jak było i jest. Poniżej link – do jednego z takich artykułów.

http://www.npm.pl/index.php?action=site&pid=951&id…

Obecnie schronisko jest najliczniej odwiedzane. Mimo, ze nie ma tu ważnego węzła szlaków turystycznych to jednak leży na szlaku, który prowadzi na Śnieżkę lub z niej. Stanowi też cel sam w sobie dla wielu turystów, a to za sprawą, że jest to miejsce gdzie czuje się prawdziwie górski klimat – i oto chodzi!

Dojście:
· z Karpacza Górnego obok Świątyni Wang – szlak niebieski – 1½ h.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *