Karkonosze - szlaki turystyczne

Szlak graniowy, Przełęcz pod Śnieżka – Przełęcz Okraj

Drugi z najpiękniejszych szlaków Karkonoszy o wybitnych walorach widokowych. Po drodze Śnieżka – królowa nie tylko Karkonoszy ale całych Sudetów, Czarny Kowarski Grzbiet oraz wiele innych atrakcji.

Długość trasy ok. 22 km.
Czas przejścia bez odpoczynków – 6 h.

Przebieg szlaku
:

Karpacz – Kopa, wjazd wyciągiem krzesełkowym;
Kopa – Przełęcz pod Śnieżką – szlak czarny – ¼ h;
Przełęcz pod Śnieżką – Śnieżka – szlak czerwony – ½ h;
Śnieżka – Sowia Przełęcz – szlak czerwony – 1 ¼ h;
Sowia Przełęcz – Skalny Stół – szlak niebieski – ⅓ h;
Skalny Stół – Przełęcz Okraj – szlak niebieski – ¾ h;
Przełęcz Okraj – Budniki – szlak zielony – ¾ h;
Budniki – Szeroki Most – Wilcza Poręba – Karpacz Górny – szlak zielony – 2 h.

Zaczynamy w Karpaczu Górnym. Od naszej kwatery „Willa Granit” kierujemy się do dolnej stacji wyciągu krzesełkowego na Kopę. Po drodze z prawej strony mijamy „Dziki Wodospad” (zobacz opis w zakładce o wodospadach).
Wjeżdżamy na Kopę tradycyjnie, pierwszym kursem. Szczegóły na www.kopa.com.pl

Z Kopy kierujmy się czarnym szlakiem – ¼ h na Przełęcz pod Śnieżką – 1394 m n.p.m. Przełęcz oddziela od siebie Grzbiet Główny (Śląski) od Grzbietu Czarnego. W kierunku zachodnim ciągnie się Równia pod Śnieżką, na wschodzie wypiętrza się gigantyczna piramida Śnieżki. Na północ (polską stronę) opada Kocioł Łomniczki (największy w polskich Karkonoszach), na południe (czeską stronę), olbrzymia Úpská jama, zamknięta od zachodu masywem Studnični hory – 1554 m n.p.m. (trzeci co do wysokości szczyt w Karkonoszach).
Na przełęczy znajduje się ważny węzeł szlaków turystycznych, zarówno po polskiej stronie jak również można stąd udać się na szlaki czeskich Karkonoszy. Nietypowym zjawiskiem jest fakt, że z trzech stron zbiegają się czerwone szlaki, od zachodu Główny Szlak Sudecki, który stąd opuszcza grań i schodzi do Kotła Łomniczki, na wschód biegnie szlak, którym będziemy wchodzić na Śnieżkę i dalej w kierunku Przełęczy Okraj (pełny opis przełęczy zobacz w zakładce o szczytach i przełęczach). Na przełęczy znajduje się Schronisko „Pod Śnieżką” (Śląski Dom), spod którego wspaniale prezentuje się nasz dzisiejszy, najważniejszy cel – Śnieżka (opis schroniska, pieczątki i inne ciekawe informacje w zakładce o schroniskach).

Robimy tu krótką przerwę na sesję zdjęciową, stosownie do panujących warunków przebieramy się, bo czeka nas dość strome podejście na szczyt. Podziwiamy wierzchołek Śnieżki, który co chwile chowa się w chmurach. Mamy nadzieję, że będzie nam dane wejść z widzialnością i podziwiać panoramy ze szczytu.
Można stąd wejść na Śnieżkę również szlakiem niebieskim, który biegnie wraz z „Drogą Jubileuszową” na szczyt. Wybudowana w 1905 roku przez Towarzystwo Karkonoskie (RGV) z okazji 25-lecia powstania, piaszczysta droga (brukowana pojawiła się po wojnie), na kamienistych i stromych zboczach Śnieżki było nie lada osiągnięciem inżynierskim. Droga jest alternatywą dla czerwonego szlaku, który jest bardziej wymagający. UWAGA! Droga Jubileuszowa od Śląskiego Domu do zejścia szlaku na Kowarski Grzbiet zimą jest zamknięta – zagrożenie lawinowe.
My wchodzimy na wspomniany czerwony szlak i zaczynamy podejście na szczyt.
Szlak prowadzi zakosami do góry. Jest ubezpieczony barierkami i łańcuchami, które są tu przydatne zwłaszcza zimą i podczas oblodzeń, które tu często występują, nawet latem. Tak było w czerwcu 2005 roku, kiedy wchodziliśmy w iście zimowych warunkach. Ścieżka mija efektowne skalne żebra, na których znajdują się tarasy widokowe, również zabezpieczone poręczami, z których można podziwiać panoramę na polskie i czeskie Karkonosze.

Po ok. ¼ h podejścia, po prawej stronie mijamy obelisk, który upamiętnia tragiczną śmierć dwóch czeskich ratowników. W dniu 16 stycznia 1975 roku zginęli w akcji ratowniczej czeskiego turysty – narciarza. Po minięciu obelisku, po drugiej stronie w dole dostrzegliśmy niesamowite zjawisko. Obelisk utworzył poniżej na chmurze Widmo Brockenu. Do tej pory wiele o tym zjawisku słyszeliśmy, czytaliśmy ale na własne oczy zobaczyliśmy po raz pierwszy. (Więcej o tym zjawisku przeczytaj w zakładce – rozmaitości, to warto wiedzieć).
Po kolejnym kwadransie osiągamy szczyt. Królowa Karkonoszy jest nam przychylna. Przyjmuje nas na wierzchołku w błękicie nieba, skąpana w słońcu, poniżej szczytu kłębiły się chmury, które przesłaniały widok, ale dookoła panoramy są nasze.
Pierwsze co robimy to pamiątkowe zdjęcie na tle ”spodków”. Potem zaczynamy zwiedzać wierzchołek, a jest co. Kaplica świętego Wawrzyńca – najstarszy obiekt na szczycie. Ma bardzo bogatą historię, był czas, że pełniła funkcję schroniska dla gości. Budynek czeskiej poczty, najwyżej położony punkt pocztowy w Czechach.  Idziemy do widocznego z daleka punktu triangulacyjnego, który stoi tu od 1824 roku i informuje, że jesteśmy na wysokości 1602,02 m n.p.m. Wizytówkę Śnieżki, czyli „spodki” zostawiamy na koniec.

Wchodzimy tu do restauracji, która odbiega od górskiej atmosfery chociażby przez napis na ścianie, „zakaz spożywania własnego jedzenia i napoi na terenie restauracji i kawiarni, miejsca WYŁĄCZNIE dla naszych gości”. Ceny jak na wysokość Śnieżki przystało – WYSOKIE!
Potwierdzamy nasz pobyt pieczątką, którą serwuje gość przebrany za legendarnego „Ducha Gór” – komercja na każdym kroku.
Wychodzimy na zewnątrz, tym razem skupiamy się na widokach. Pogoda wciąż dopisuje. Co prawda w dole dalej wszystko spowite w chmurach, za to panoramy są O.K. Piękny widok na Kocioł Łomniczki, Przełęcz pod Śnieżką ze schroniskiem, dalej po czeskiej stronie schronisko Lučni bouda. Warto przejść się do górnej stacji kolejki gondolowej, która dociera tu od czeskiej strony z miejscowości Pec pod Sněžkou. Nowa kolejka oddana do użytku w 2012 roku, dwuodcinkowa umożliwia zdobycie Śnieżki bez wysiłku. Ponadto od Růžovej hory prowadzi żółty szlak, którym wchodzą bardziej ambitni turyści. (Opis szczytu wraz z historią i teraźniejszością obiektów, które się tu znajdują – przeczytaj w zakładce – szczyty i przełęcze).
Na szczycie spędzamy ponad godzinę. Dlatego też podając na wstępie opisu naszą kalkulację czasową warto zauważyć, że obejmuje wyłącznie marsz, bez odpoczynków i pobytu w poszczególnych miejscach.

Ze Śnieżki schodzimy w kierunku wschodnim „Drogą Jubileuszową” i po 10 minutach stajemy przy rozdrożu szlaków. Stąd Droga Jubileuszowa w lewo prowadzi na Przełęcz pod Śnieżką i dalej do Karpacza. W prawo, niebieski szlak w dużej mierze pokrywając się ze szlakiem czerwonym prowadzi na Przełęcz Okraj.W dalszym ciągu idziemy wzdłuż granicy państwa, a czerwony szlak to odcinek „Drogi Przyjaźni Polsko – Czeskiej”, którą to już szliśmy z Równi pod Śnieżką na Szrenicę. Trzymając się obu oznaczeń kontynuujemy szlak graniowy. Wchodzimy na Czarny Grzbiet (czes. Obří hřeben), z którego roztacza się panorama na obie strony Karkonoszy. Widać miejscami Karpacz i Jelenią Górę. Za nami wciąż oko cieszy Śnieżka. Widać górną stację kolejki gondolowej.

Dalej szlak prowadzi szerokim grzbietem, między kosówkami. Zaczynamy schodzić w dół. Szlak ten w 2000 roku był remontowany przez czeskich więźniów. Po drodze mijamy tablicę z napisem Źródła Emmy, jak później doczytaliśmy w literaturze, nazwa nawiązuje do hrabiny Emmy, która zmarła w 1905 w wieku 47 lat, babci hrabiego, właściciela okolicznych dóbr. Za nami prawie godzina marszu.

Wychodzimy z wysokiej kosówki, która na tym odcinku jest tak wielka, że zastanawiamy się czy to już las, czy dalej piętro kosówki. Przed nami czeskie schronisko „Jelenka”. Położone na wysokości 1263 m n.p.m. zostało zbudowane w 1936 roku na polecenie hrabiego Jaromira Czermin – Morzina jako chata myśliwska. Myśliwską przeszłość chaty dokumentują liczne trofea na ścianach schroniska. Pierwotnie, chacie nadano nazwę Emmaquellebaude na cześć zmarłej babci hrabiego. Imieniem tym nazwano również wcześniej mijane źródło.
Od schroniska na południe (czeska stronę) prowadzi droga asfaltowa, którą możemy zejść do Pomezeni Boudy osada na granicy państwowej w rejonie Przełęczy Okraj.
Po odpoczynku w schronisku – można płacić złotówkami i euro, przelicznik nie taki zły, ruszamy dalej i po 10 minutach jesteśmy na Sowiej Przełęczy (czes. Soví sedlo). Przełęcz położona na wysokości 1164 m n.p.m. oddziela Czarny Grzbiet od Kowarskiego Grzbietu (czes. Střecha).

Z przełęczy na północ (polska strona) schodzi czarny szlak do Karpacza PKP – 1 ½ h. W rejonie Sowiej Przełęczy dotychczas biegnące razem szlaki, niebieski i czerwony rozchodzą się. Czerwony szlak odbija na południe i po czeskiej stronie schodzi na Przełęcz Okraj. Niebieski szlak skręca bardziej na północny – wschód i biegnie wzdłuż granicy państwa, również w kierunku Przełęczy Okraj. Wchodzimy więc na ów niebieski szlak, jednocześnie na Kowarski Grzbiet. Zaczynamy kolejne tego dnia dość strome podejście w górę. Nabieramy dość szybko wysokości i po ⅓ h stajemy na Skalnym Stole – 1281 m n.p.m. Prawie 120 metrów różnicy wzniesień w 20 minut. Skalny Stół (czes. Tabule), stanowi kulminację Kowarskiego Grzbietu. Zwietrzały szczyt pokrywają łupkowe skałki. Miejsce to znane już było w średniowieczu poszukiwaczom skarbów. Przed nadaniem szczytowi urzędowej nazwy Skalny Stół, przez miejscowa ludność był nazywany Klepy lub Kamień Stołowy. Ze szczytu roztacza się piękna panorama na Rudawy Janowickie, Kotlinę Jeleniogórską, okolice Śnieżki, częściowo na czeskie Karkonosze. Na szczycie zaczyna się żółty szlak, którym można zejść przez Budniki – ½ h i dalej do Kowar – 2 ¼ h.

Idziemy dalej niebieskim szlakiem, płaską ścieżką, która prowadzi najwyższymi partiami Kowarskiego Grzbietu. Po niespełna 25 minutach marszu osiągamy Czoło – 1266 m n.p.m., wschodni wierzchołek Kowarskiego Grzbietu. Teoretycznie idziemy lasem, a faktycznie cmentarzyskiem drzew, które tu kiedyś rosły. Powoli zaczynamy schodzić w dół. Kiedy dostrzegamy zabudowania na Przełęczy Okraj zdaliśmy sobie sprawę z tego, że czeka nas ostre zejście. Uciążliwość szlaku rośnie wobec ilości błota i podmokłego terenu, skąd tyle wody?. Brodzimy między drzewami i kamieniami by nie zamoczyć całkiem butów. Odcinek, który na mapie mówi o ¾ h robimy prawie w godzinę, Wreszcie schodzimy na dół, wychodzimy z parku narodowego i stajemy przed schroniskiem na Przełęczy Okraj (opis przełęczy i schroniska zobacz w stosownych zakładkach).
Duma nas rozpiera – „graniówka” zaliczona w obie strony. Zadanie główne tego roku wykonane!

Kierujemy się do schroniska, zasłużone małe piwko i pieczątka dla potwierdzenia pobytu. W schronisku rozkładamy mapę i zastanawiamy się jak zejść do Karpacza. Oczywiście komunikacji samochodowej brak, mimo że Przełęcz Okraj to również drogowe przejście samochodowe. Niestety perspektywy na zjazd są marne, więc pozostaje tylko wariant pieszy. Można stąd zejść do Kowar – 2 h, a później kombinować powrót do Karpacza. Ten wariant odpada, bo jest już późno, a zejście do Kowar wydłuży naszą wyprawę jeszcze bardziej. Drugi wariant to zejście do Karpacza zielonym szlakiem przez Budniki.
Ze schroniska kierujemy się na zielony szlak zgodnie z drogowskazem. Wchodzimy na tzw. Tabaczaną ścieżkę. Jej nazwa nawiązuje do przemytniczych tradycji sięgających 1763 roku, kiedy to Prusy zagarnęły Śląsk. Przez Karkonosze zaczęto przerzucać z Austro-Węgier tytoń. Trasa, którą wiedzie nasz szlak była jedną z bardziej popularnych, a ulubioną bazę wypadową stanowiły Budniki. Do Budnik docieramy w ¾ h od przełęczy Okraj. Początkowo łagodnie przez las, później stopniowo w dół, znów kamienie, szlak karkołomny, trzeba uważać.

Budniki to zupełnie niezwykłe i na swój sposób tajemnicze miejsce. Dzisiaj to zupełnie zarośnięta i zagubiona w lesie polana. Dawniej ze względu na swoje położenie stanowiła miejsce schronienia dla ludzi prześladowanych. Początkowo odprawiano tu jedynie nielegalne msze protestanckie, w późniejszym okresie część ludzi się tu osiedliła. Dzisiaj przypominają nam o tym tablice informacyjne wkopane w miejscach gdzie dawno stały domy, szkoła, hotel, czy młyn. Obecnie miejsce to zostało objęte patronatem miłośników i potomków dawnych mieszkańców. Na polanie znajduje się wiata, a w niej tablice poglądowe z opisami poszczególnych domów, stare fotografie oraz plan przywrócenia pamięci o tej niezwykłej osadzie (opis szczegółowy miejsca, historia i dzień dzisiejszy, zobacz w zakładce – ciekawe miejsca).
Z Budnik kierujemy się w stronę Szerokiego Mostu, do którego dochodzimy po kolejne godzinie marszu. Tutaj przecinamy czarny szlak z Sowiej Przełęczy do Karpacza. Trzymając się planu dalej maszerujemy zielonym szlakiem. Po kwadransie docieramy do dzielnicy Karpacza, Wilczej Poręby, skąd jeszcze ponad pół godziny do kwatery. Nogi dają o sobie znać, zwłaszcza na ostatnich metrach, ale myśl o zamknięciu pętli dodaje sił. Kończymy trasę po godzinie 19.00, a więc na szlaku byliśmy ponad 10 godzin.

 

Materiały źródłowe:
1.      Adamczak Sławomir, Karkonosze Polskie i Czeskie – przewodnik, wyd. I (dodruk), wyd. Agencja „TD” – Wydawnictwo Turystyczne, Warszawa 2003.
2.      Brygier Waldemar, Karkonosze Polskie i Czeskie – przewodnik, wyd. Oficyna Wydawnicza REWASZ, Pruszków 2013..
3.      Karkonosze, mapa w skali 1:30 000, wyd. ExpressMap, Warszawa 2009.
4.      Szlaki turystyczne Karkonoszy – schematy z podanymi czasami przejścia, opracowanie Janusz Parchimowicz, Andrzej Stachiewicz, wyd. Wydawnictwo NEFRYT, Szczecin 1997.
5.      Wydawnictwa edukacyjne Karkonoskiego Parku Narodowego.
6.      Własne spostrzeżenia i doświadczanie zdobyte na szlaku.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *