Karkonosze - ciekawe miejsca

Budniki – “Zapomniane Piękno”

Budniki, to miejsce niezwykłe i bardzo tajemnicze. Dzisiaj to zupełnie zagubiona i zupełnie zapomniana polana. Jednak jej przeszłość i historia są warte przypomnienia i utrwalenia w naszej pamięci.

W okresie wojny 30-letniej miejsce to stanowiło schronienie dla części mieszkańców okolicznych miejscowości, którzy w 1622 roku uciekali ze swoich domów przed wojskami plądrującymi okolice. Uciekinierzy osiedlili się nad potokiem, górnym biegiem Maliny (lewy dopływ Jedlicy) na Kowarskim Grzbiecie, gdzie wybudowali lepianki, które z czasem zamieniły się w drewniane chaty. Źródłem ich utrzymania było pasterstwo, produkcja serów i prace leśne. Trudzili się kłusownictwem oraz przemytem. Świadectwem tego jest nazwa ścieżki (dzisiaj szlak zielony), która przechodzi przez ten teren i nosi nazwę „Tabaczana Ścieżka”. Wędrowali tędy ludzie przemycając z Austrii tytoń.

 W połowie XIX wieku stało w Budnikach 13 domostw. W 1889 roku powstała tu gospoda, w której znajdowało się 16 miejsc noclegowych. W późniejszym okresie pobudowano kolejną gospodę. Obie miały obłożenie, a to za sprawą wciąż rosnącej liczby gości i turystów, którzy tędy wędrowali z Kowar na Śnieżkę. W okresie międzywojennym, latem, można było przenocować w szkole i w schronisku młodzieżowym.
Po II wojnie światowej osada opustoszała. Przez jakiś czas działał tu jeszcze studencki ośrodek wypoczynkowy, który zajmował większość zachowanych domów. Później, z powodu poszukiwań uranu ośrodek zlikwidowano, a domy popadły w ruinę.
Budniki położone były w obniżeniu, na polanie otoczonej z każdej strony górami, co skutkowało, że zimą przez niemal cztery miesiące nie dochodziły tutaj promienie słońca. Stąd też, w tutejszej szkole, każdego roku w listopadzie uroczyście żegnano słońce by w następnym roku, w lutym, równie uroczyście je powitać.
Takie położenie osady sprawiało, że śnieg utrzymywał się tutaj znacznie dłużej niż w innych miejscach Karkonoszy. Dlatego też w latach 60-tych XX wieku powstał projekt budowy ośrodka narciarskiego, ale nigdy nie został zrealizowany.

Obecnie przechodząc przez to miejsce można zauważyć pozostałości po tej niesamowitej osadzie.
Jednak jest wielka szansa i nadzieja, że pamięć o Budnikach nie zaniknie.
Aktualnie działa Towarzystwo Dawnej Osady Górskiej Budniki, która pod hasłem „Zapomniane Piękno”, za cel postawiła sobie z jednej strony przywrócić pamięć o osadzie, z drugiej kultywować jej tradycje.
Od kilku lat uroczyście organizowane są święta pożegnania i powitania słońca. Ostanie pożegnanie słońca miało miejsce 22 listopada 2014 roku, a jego powitanie odbędzie się w marcu 2015 roku.

W miejscu, gdzie kiedyś była osada, w jej centrum, znajduje się wiata, w której umieszczono tablice poglądowe z historią Budnik. Obok bogatej treści znajdują się liczne zdjęcia obrazujące wygląd osady i życie jej mieszkańców.
Ponadto, tam gdzie kiedyś stały domy, karczma, młyn, szkoła i inne obiekty, umieszczono drewniane tablice z informacją, że właśnie tu stał kiedyś taki i taki budynek.
Polecamy odwiedziny tego niezwykłego miejsca, naprawdę warto.

Dojście:
– z Karpacza, Biały Jar w kierunku Przełęczy Okraj,  szlak zielony – 1 ¾ godz. lub schodząc z Przełęczy Okraj do Karpacza tym samym szlakiem – ¾ godz.

Materiały źródłowe:
1. strona internetowa – www.budniki.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *