Tatry słowackie - szlaki turystyczne

Krywań – Świętą Górę naszych sąsiadów

Krywań – jest najwyższym szczytem bocznej grani Tatr Wysokich. Ze względu na charakterystyczną sylwetką do 1793 roku był uważany za najwyższy szczyt Tatr.
Dla Słowaków jest narodową górą. Szczyt został umieszczony w hymnie narodowym, znajduje się na słowackich monetach o nominale 1,2,5 eurocentów, wcześniej na słowackich halerzach. Od 1841 roku, na szczyt są organizowano patriotyczne wejścia tzw. „národné výlety”, w których uczestniczyli działacze niepodległościowi, potem patrioci i twórcy słowackiej kultury.
Obecnie organizowane są narodowe wejścia w weekend około 16 sierpnia każdego roku. Ponadto sylwetka i nazwa Krywań znajduje się w nazwach hoteli, restauracji, zespołów muzycznych a nawet produktów spożywczych. O Krywaniu jest mowa w licznych legendach i opowieściach.
Po tym wstępie, mając na uwadze znaczenie szczytu dla naszych południowych sąsiadów rozpoczynamy jego podbój by osobiście stanąć na tej „Świętej Górze”.
Nasza propozycja to szlak ze Szczyrbskiego Jeziora (najwyżej położona osada w Tatrach). Naszym zdaniem szlak najbardziej atrakcyjny pod względem widokowym i mniej nużący w samym podejściu. Na rozdrożu pod Krywaniem łączą się wszystkie krywańskie szlaki, ale o nim w dalszej części opisu.

Początek i koniec szlaku:
Początek trasy: Szczyrbskie Jeziora (stacja kolejki TEŻ). Koniec trasy: Szczyrbskie Jezioro.
Dojazd do Szczyrbskie Jeziora z Zakopanego busem do Łysej Polany i dalej komunikacja słowacką, autobusy SAD lub autobusem linii Strama. My korzystamy z własnego środka lokomocji i parkingów (płatnych), których jest tu kilka.
Kwaterując na Słowacji dojazd kolejką TEŻ.

Przebieg szlaku:
Szczyrbskie Jeziora (stacja kolejki TEŻ) – rozdroże szlaków u wylotu Furkotnej Doliny, szlak czerwony – ½ godz.,  rozdroże szlaków – rozdroże nad Jamskim Stawem, szlak czerwony – ⅔ godz., rozdroże nad Jamskim Stawem – rozdroże pod Krywaniem, szlak niebieski – 2 ¼ godz., rozdroże pod Krywaniem – Krywań, szlak niebieski – 1 godz.
Ze szczytu powrót tym samym szlakiem: szlak niebieski do Jamskiego Stawu a następnie szlak czerwony do Szczyrbskiego Jeziora, razem – 3 ¼ godz.

Czas przejścia całego szlaku bez dojazdów i odpoczynków – 7 ¾ godz.

Opis szlaku rozpoczynamy od stacji kolejki TEŻ – Szczyrbskie Jezioro. 
Wychodząc ze stacji kierujemy się w stronę jeziora o tej samej nazwie i na rozdrożu z oznaczeniem poszczególnych miejsc, do których prowadzi dany szlak, szukamy kierunku Krywań – szlak czerwony (idąc w górę od stacji kolejki, kierujemy się w lewo).

Dobrze widoczny trakt stanowi część Tatrzańskiej Magistrali, która w tej części nosi nazwę Wyżni Podkrywański Chodnik. Kierujemy się na zachód, charakterystyczny wierzchołek Krywania jest stąd dobrze widoczny.
Idąc, widzimy po lewej i prawej stronie katastrofalne skutki huraganu – „wielkiej kalamity”, która przeszła przez Tatry Słowackie w listopadzie 2004 roku.

Po niespełna 30 minutach dochodzimy do rozdroża szlaków skąd w prawo, odchodzi szlak żółty do Doliny Furkotnej i dalej na Bystry Przechód (Bystre Sedlo).
Nasza trasa wiedzie dalej prosto, po obu stronach trasy wciąż „skaleczony” las. Po 40 minutach takiego marszu dochodzimy do rozdroża nad Jamskim Stawem. Do samego stawu jeszcze trzeba przejść około 10 minut, my natomiast w tym miejscu schodzimy z magistrali tatrzańskiej i w prawo kierujemy się na szlak niebieski, którym dojdziemy na sam szczyt Krywania.
Przed wejściem na szlak proponujemy krótki odpoczynek. W rejonie rozdroża znajduje się wiata dla turystów gdzie można się posilić i uzupełnić płyny.
Od tego miejsca czeka nas już tylko podejście w górę. 

Wchodzimy w las gdzie zakosami wśród traw, kęp smreków i limb wychodzimy ponad górną granicę lasu. Po przejściu – 1 ½ godz. znajdujemy się na trawiastym grzbiecie zwanym Nad Pawłową, skąd rozpościera się wspaniała panorama.
Przed nami nasz cel – Krywań, za nami widoki aż po Niskie Tatry (widać stąd Chopok, Dziumbir i inne szczyty). Po lewej Tatry Zachodnie, po prawej widoczna jest ścieżka – to dawny szlak do Doliny Ważeckiej, zamknięty w 1980 roku w związku z objęciem doliny ścisłą ochroną.

Dalej podchodzimy w poprzek grzbietu, skąd otwiera się widok na Wielki Żleb. W dalszym ciągu towarzyszą nam wspaniałe panoramy, zwłaszcza na Tatry Zachodnie i Tatry Niskie, w dole po lewej widać osadę Podbańska.
Idąc dalej, wzdłuż żlebu dochodzimy do miejsca, w którym nasz niebieski szlak, łączy się ze szlakiem zielonym, który wiedzie tu z polany Trzy Studnie. Do tego miejsca powinniśmy dotrzeć w czasie – 2 ¼ godz., począwszy od rozdroża w rejonie Jamskiego Stawu.
Miejsce łączenia się obu szlaków nazywa się rozdrożem pod Krywaniem.

Widać stąd przebieg szlaku na szczyt oraz sam wierzchołek, często oblegany przez turystów. Po krótkim odpoczynku czas na wejście szczytowe.
Podejście mozolne w górę skalisto-piarżystym zboczem, za niebieskimi znakami dochodzimy do Małego Krywania, skąd odkrywa się wspaniały widok (przedsmak tego co czeka nas na szczycie) na Tatry Wysokie, w dole po lewej widać piękny Zielony Staw w Dolinie Ważeskiej, którego widok pogłębia 400 metrowa przepaść (różnica wysokości). 

Dalej już tylko wspinaczka po gruzowisku i piargu na szczyt. W tym miejscu trzeba się trzymać kurczowo niebieskich oznaczeń bowiem szlak na tym ostatnim odcinku jest tak zdeptany, że prawie każdy wybiera inny jego przebieg. Istnieje duże niebezpieczeństwo zrzucenia kamieni na innych turystów. 
W sumie po – 1 godz. marszu od rozdroża pod Krywaniem znajdujemy się na jego szczycie.
„Święta Góra” Słowaków została zdobyta – Krywań 2494 m n.p.m.

Nim zaczniemy się sycić widokami warto się pochylić przed krzyżem, narodowym symbolem Słowacji, zapoznać się z treścią dwóch tablic pamiątkowych, które umieszczono na szczycie w 1968 i 1996 roku, ta druga podczas sierpniowego „národného výstupu” na pamiątkę pierwszej „patriotycznej wycieczki” na szczyt Krywania w 1841 roku.
Pod krzyżem znajduje się książka wejść, w której możemy dokonać osobistego wpisu. Ponadto w sezonie letnim udało się nam potwierdzić pobyt korzystając z pieczątki wierzchołkowej – tak jest tu PIECZĄTKA. Piszemy celowo o sezonie letnim bowiem byliśmy na Krywaniu parokrotnie poza sezonem letnim i pieczątki w tym okresie nie było, stąd myślimy, że jest ona dostępna tylko latem.

Kiedy już mamy za sobą potwierdzenie, zapoznanie się z tablicami, nadchodzi czas na sesję zdjęciową. Kto tam był to wie co mamy na myśli, a kto tam jeszcze nie był, niech sobie zaplanuje wyprawę bo naprawdę warto. Cytując Józefa Nykę „…widok na gmatwaninę dolin, grani i szczytów robi ogromne wrażenie…”.
Wspaniale prezentują się stąd Tatry Zachodnie zarówno polskie jak i słowackie oraz Tatry Wysokie. Coś wspaniałego.

Wchodząc na Krywań we wrześniu 2012 roku mieliśmy okazję osobiście poznać zapalonych Słowaków z grupy rekonstrukcyjnej, którzy w oryginalnych mundurach wojskowych i z pełnym rynsztunkiem wchodzili na Krywań. Dziwiliśmy się i zadawaliśmy sobie pytanie: czy w ogóle osiągną wierzchołek? Zapewniali nas jednak, że osiągną swój cel i to nie po raz pierwszy.

Schodząc ze szczytu można przyjąć dwa warianty: pierwszy po tej samej trasie, a więc powrót do Szczyrbskiego Jeziora, drugi wariant to zejście od rozdroża pod Krywaniem i zielnym szlakiem do osady Trzy Studnie (Tri Studnički) i dalej obok ruin schroniska Ważecka Chata na przystanek SAD o tej samej nazwie. Problem w tym, że w zależności od pory roku możemy mieć kłopot z powrotem do Szczyrskiego Jeziora, gdzie istnieją większe możliwości komunikacyjne z dalszą drogą powrotną.

Inne szlaki na Krywań:

II wariant: z osady Trzy Studnie (Tri Studnički), nieopodal przystanku SAD Ważecka Chata (schronisko, które spłonęło w 1999 roku), gdzie znajduje się również parking dla samochodów osobowych. Szlak zielony, którym dojdziemy Krywańskim Żlebem do rozdroża pod Krywaniem, gdzie szlak łączy się z niebieskim od Jamskiego Stawu i dalej niebieskim na szczyt. Po drodze mijamy kamień pamiątkowy ku czci kpt. Štefana Morávki, którego imię nosi schronisko przy Popradzkim Stawie, a boczna ścieżka (100 m) prowadzi do zrekonstruowanego w 1981 roku bunkra partyzanckiego. Ten wariant polecamy w przypadku dysponowania własnym środkiem lokomocji.

III wariant: szlak niebieski, bierze swój początek na przystanku autobusowym Biały Wag (Bielý Váh), skąd przez las dochodzimy do Magistrali Tatrzańskiej – szlak czerwony, który prowadzi tu ze Szczyrbskiego Jeziora (opis wyżej) i w lewo do rozdroża przy Jamskim Stawie i dalej na Krywań. Szlak od miejsca, w którym łączy się z Tatrzańską Magistralą jest zbieżny z opisanym przez nas wariantem.

Zdjęcia z naszego archiwum:

Materiały źródłowe:
1. Józef Nyka „Tatry Słowackie” przewodnik, wyd. III Latchorzew 2000
2. Tatry – nowe spojrzenie na góry, wyd. ExpressMap, Warszawa 2008.
3. „Szlaki turystyczne Tatr Słowackich (Tatry Wysokie i Zachodnie)”, schematy z podanymi czasami przejścia, opracowanie Janusz Parchimowicz Andrzej Stachiewicz, wyd. NEFRYT, Szczecin 1999.
4.„Praktyczny atlas Tatr polskich i słowackich” 1:25 000, wyd. I, Zakład Kartograficzny Sygnatura, Wydawnictwo Kartograficzne Polkart Anna Siwicka, Warszawa-Zielona Góra-Zakopane 2005/2006.
5. Własne spostrzeżenia i przeżycia na szlaku.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *